Przesądna blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
- Wyobraź sobie, że rano spadł mi talerz! Boję się, że to może zaszkodzić dziecku, które w sobie noszę.
- Eee, idź głupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiące przed moim urodzeniem, mama rozbiła płytę gramofonową i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi nie jest...

Losowe Dowcipy:


W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do rest... Więcej

Przed wojną (II...) spotkało się 2 generałów - niemiecki i f... Więcej

Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
- ... Więcej

Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i wol... Więcej

Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
- Wiesz Kaz... Więcej